{"id":2571,"date":"2025-05-12T08:22:42","date_gmt":"2025-05-12T08:22:42","guid":{"rendered":"https:\/\/piotrswitalski.com\/?p=2571"},"modified":"2025-05-06T13:09:05","modified_gmt":"2025-05-06T13:09:05","slug":"delhijskie-tablice-dyplomaty-ekscelencja","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/piotrswitalski.com\/?p=2571","title":{"rendered":"Delhijskie tablice dyplomaty: Ekscelencja"},"content":{"rendered":"\n<p>W Ambasadzie atmosfera panowa\u0142a szambiasta. Ambasador \u2013 despota, kr\u0119tacz, szuja i narcyz. Z\u0142o\u015bliwi powiedzieliby: jak od sztancy. Bo po prawdzie i ja o wielu takich si\u0119 nas\u0142ucha\u0142em, ale nie na ka\u017cdego szefa m\u0142odzi dyplomaci narzekaj\u0105. S\u0105 tacy, kt\u00f3rych lubi\u0105, a co najmniej szanuj\u0105, od kt\u00f3rych si\u0119 ucz\u0105 (tu niech mi wolno b\u0119dzie mrugn\u0105\u0107 znacz\u0105co okiem). S\u0105 szefowie i szefowie. Jak wsz\u0119dzie. W dyplomacji ryzyko psychopatycznych odchy\u0142\u00f3w w osobowo\u015bci szefa jest du\u017ce, bo to zaw\u00f3d przyci\u0105gaj\u0105cy jednostki o opas\u0142ym ego.<\/p>\n\n\n\n<p>Tam w Nowym Delhi istotnie nie poszcz\u0119\u015bci\u0142o si\u0119 Istvanowi z szefem. Koloman Bajcsy jest postaci\u0105 jednoznacznie odpychaj\u0105ca. Nawet je\u015bli \u201ena plac\u00f3wce usi\u0142owa\u0142 pozyska\u0107 pracownik\u00f3w, okaza\u0107 im niekiedy ojcowsk\u0105 trosk\u0119, wypytywa\u0142 o zdrowie \u017con i dzieci\u201d. To dla picu przecie\u017c by\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>Odpycha\u0142a ju\u017c sama aparycja. \u201eAmbasador przywita\u0142 radc\u0119 d\u017awign\u0105wszy opas\u0142y podbr\u00f3dek. Ros\u0142y, ci\u0119\u017ckawy, z ma\u0142ymi oczkami i rzadkimi, siwiej\u0105cymi w\u0142osami, kt\u00f3re mu si\u0119 nieco stroszy\u0142y na przedzia\u0142ku, sprawia\u0142 wra\u017cenie mocnego cz\u0142owieka\u201d. \u201eTwarz jego porowata, jak z sera przypr\u00f3szonego bydl\u0119c\u0105 sol\u0105, nad pi\u0119\u015bci\u0105 zgarni\u0119ta fa\u0142da obrz\u0119k\u0142ego policzka\u201d. \u201eCiemne oczy podpuchni\u0119te z bezsenno\u015bci\u201d. \u201eRzedn\u0105ce czarne w\u0142osy poprzerasta\u0142y siwymi, kt\u00f3re sztywno si\u0119 strosz\u0105c biela\u0142y jak porost na usch\u0142ej ga\u0142\u0119zi\u201d. \u201eW g\u0142osie brzmia\u0142o rozleniwienie p\u0142yn\u0105ce z poczucia w\u0142asnej godno\u015bci i si\u0142y, kt\u00f3ra mog\u0142a s\u0142u\u017cy\u0107 do niszczenia opornych\u201d. Pi\u0119\u0107 zda\u0144, kt\u00f3re m\u00f3wi wszystko.<\/p>\n\n\n\n<p>Gusta te\u017c mia\u0142 raczej prowincjonalne. Nosi\u0142 \u201elekkie i przewiewne ubranie z czarnej alpaki, od dawna zapomniane w Europie, tu uchodzi\u0142o jeszcze za wykwintne\u201d. A pod koniec ich wzajemnej relacji Terey w opisie szefa ju\u017c si\u0119 nie certoli: \u201eAmbasador wyda\u0142 mu si\u0119 wiejskim kowalem, starym cyganem, kt\u00f3rego przebrano w jasnoniebieski, czesuczowy garnitur, ale zapomniano wcze\u015bniej wyk\u0105pa\u0107, jego palce smoli\u0142y, zostawia\u0142y \u015blady kopcia na bia\u0142ym ko\u0142nierzyku, roz\u015bmieszy\u0142o go por\u00f3wnanie, cho\u0107 wiedzia\u0142, \u017ce to sadza z fajki, kt\u00f3r\u0105 odruchowo ubija palcami\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Do dyplomacji trafi\u0142 Bajcsy z nomenklaturowej konieczno\u015bci. Kierowa\u0142 wcze\u015bniej wielkimi zak\u0142adami im. Stalina. Musia\u0142 odej\u015b\u0107, bo \u201ejestem cz\u0142owiekiem twardej r\u0119ki, a mia\u0142em ich wi\u0119cej ni\u017c moje dwie, w\u0142asne, wi\u0119c trzeba by\u0142o zej\u015b\u0107 troch\u0119 ludziom z oczu\u2026 Sami wiecie, \u017ce u nas nie wystarczy krzykn\u0105\u0107, \u017ceby zaprz\u0119g ruszy\u0142, trzeba si\u0119gn\u0105\u0107 i po bat.\u201d Czyli musia\u0142 swoimi metodami zarz\u0105dzania podpa\u015b\u0107 na tyle, \u017ce partia postanowi\u0142a zabra\u0107 go z oczu ludu pracuj\u0105cego. Pierwsze, co przysz\u0142o do g\u0142owy decydentom, by\u0142o wys\u0142anie go za granic\u0119. Odruch bezwarunkowy.<\/p>\n\n\n\n<p>Partia rzucaj\u0105c go na odcinek dyplomacji dawa\u0142a sobie czas na ostateczn\u0105 decyzj\u0119 co z nim robi\u0107. Nie zawsze ambasadorska posada oznacza\u0142a definitywny kres kariery kierowniczej. Stanis\u0142aw Kocio\u0142ek, w m\u0142odo\u015bci piekielnie zdolny i inteligentny, bo i sam Hochfeld proponowa\u0142 mu asystentur\u0119, poszed\u0142 w komunistyczny aparat, a na trwale zosta\u0142 ustygmatyzowany za nies\u0142awn\u0105 rol\u0119 w wydarzeniach grudniowych w 1970 r. Potem kilka zdrowych lat przesiedzia\u0142 na ambasadorskiej posadzie w Brukseli, po czym zosta\u0142 w 1980 r. przez PZPR politycznie reaktywowany. Ale ju\u017c w stanie wojennym pos\u0142ano go na plac\u00f3wk\u0119 do Moskwy, cho\u0107 bynajmniej nie by\u0142a to misja emerycka lecz ca\u0142kiem polityczna. Po Moskwie wszak\u017ce ponownego come back ju\u017c nie by\u0142o. Jego ambasadorowanie tam zbieg\u0142o si\u0119 akurat z moimi studiami doktoranckimi. Utrwali\u0142 mi si\u0119 jego obraz przechadzaj\u0105cego si\u0119 z zaufanymi wsp\u00f3\u0142pracownikami po wewn\u0119trznym patio Ambasady, nawet w kreszcze\u0144skie mrozy. Nie wierzy\u0142 w szczelno\u015b\u0107 \u015bcian budynku? O zainstalowaniu w Ambasadzie klatki Faradaya dla szczerych rozm\u00f3w nikomu by przecie\u017c wtedy do g\u0142owy nie przysz\u0142o. Przed Wielkim Bratem nie by\u0142o tajemnic. Kocio\u0142ek mia\u0142?<\/p>\n\n\n\n<p>Istvan patrzy\u0142 na Ambasadora z odruchem politowania: \u201ezm\u0119czony stary cz\u0142owiek, tylko \u017arenica ciemna, pe\u0142na \u017cycia, nakazywa\u0142a wstrzyma\u0107 si\u0119 z objawami wsp\u00f3\u0142czucia, bo to mo\u017ce by\u0107 \u017ale przyj\u0119te, jak pos\u0105dzenie o przedwczesn\u0105 s\u0142abo\u015b\u0107\u201d. \u201eNie jest stary, tylko zu\u017cyty, wypalony. Zdar\u0142 si\u0119 w walce\u201d. A musia\u0142 mie\u0107 wszystkiego 54, 55 lat. Ko\u0144czyli si\u0119 wtedy ludzie wcze\u015bnie.<\/p>\n\n\n\n<p>Ambasador traktowa\u0142 zesp\u00f3\u0142 w spos\u00f3b bezwzgl\u0119dny. Przede wszystkim egzekwowa\u0142 sadystycznie dyscyplin\u0119, wyrzuca\u0142 z siebie nieprzewidywalne polecenia i nieprzewidywalnie je zmienia\u0142. Nie ma si\u0119 co dziwi\u0107 \u2013 by\u0142 to najprostszy spos\u00f3b u\u015bwiadamiania pracownikom jego absolutystycznej w\u0142adzy. Kryterium zdrowego rozs\u0105dku nie mia\u0142o w tym przypadku \u017cadnego zastosowania.<\/p>\n\n\n\n<p>Ka\u017cda nieobecno\u015b\u0107 Ambasadora na plac\u00f3wce dawa\u0142a pracownikom chwil\u0119 oddechu, odpr\u0119\u017cenia. Nawet kiedy jecha\u0142 na na dwa tylko dni do Simli, bo \u201eten wyjazd oznacza\u0142 i dla nich pocz\u0105tek wakacji, a w ka\u017cdym razie poluzowanie twardo przestrzeganych godzin pracy, odsiadywania nad papierami, celebry urz\u0119dowania\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201ePrzed samym wyjazdem ambasador zdradza\u0142 niezwyk\u0142\u0105 aktywno\u015b\u0107, wydawa\u0142 rozporz\u0105dzenia, wzywa\u0142 na rozmowy, poleca\u0142 do wykonania sprawy, kt\u00f3re mog\u0142y i tydzie\u0144 jeszcze dojrzewa\u0107 w kartotekach. Wydawa\u0142o si\u0119, \u017ce chcia\u0142by pracownik\u00f3w zatrudni\u0107 i na ca\u0142\u0105 noc, do rana, do godziny swego powrotu. S\u0105dzi\u0142, zreszt\u0105 nie bez s\u0142uszno\u015bci, \u017ce z chwil\u0105, gdy przekracza pr\u00f3g ambasady, udaj\u0105c si\u0119 do domu, ca\u0142y aparat ulega rozprz\u0119\u017ceniu, w\u0142a\u015bciwie przestaje istnie\u0107\u201d. M\u00f3g\u0142 tylko wciska\u0107 im t\u0142umaczenia, w kt\u00f3re pewno i sam nie wierzy\u0142: \u201eJa wiem, \u017ce na mnie za plecami narzekacie, ale sami\u015bcie si\u0119 przekonali, \u017ce beze mnie jest gorzej. Lepiej ju\u017c, jak ja wezm\u0119 kierowanie na swoje barki i sumienie\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>A personel nie \u015bmia\u0142 opuszcza\u0107 biura przed ambasadorem. \u201eJednak nie wypada\u0142o bez wyra\u017aniego powodu odjecha\u0107 przed ambasadorem. Stary tego nie lubi\u0142. \u201eP\u00f3ki jestem, wszyscy musz\u0105 by\u0107 na podor\u0119dziu\u2026\u201d Kiedy\u015b w pewnym azjatyckim MSZ pokazywano mi trzy lampki zamontowane wysoko na \u015bcianie w pokoju pracownik\u00f3w wydzia\u0142u. Ka\u017cda pal\u0105ca si\u0119 lampka oznacza\u0142a obecno\u015b\u0107 w pracy kolejnego prze\u0142o\u017conego w hierarchii sluzbowej Dopiero kiedy zgas\u0142y wszystkie lampki, m\u00f3g\u0142 szeregowy pracownik p\u00f3j\u015b\u0107 do domu.<\/p>\n\n\n\n<p>Ambasador Bajcsy ca\u0142e szcz\u0119\u015bcie nie lubi\u0142 wyrabia\u0107 nadgodzin. Ca\u0142kiem przeciwnie.<\/p>\n\n\n\n<p>Ale \u201eco Bajcsy robi\u0142 w godzinach popo\u0142udniowych, trudno by\u0142o ustali\u0107\u201d. I Sekretarz Ferenz podejrzewa\u0142, \u017ce zajmowa\u0142 si\u0119 prac\u0105 naukow\u0105, co domys\u0142em by\u0142o zgo\u0142a perwersyjnym. Chyba bli\u017csza prawdy by\u0142a sekretarka Judyta, kt\u00f3ra twierdzi\u0142a, \u017ce po prostu rozwi\u0105zywa\u0142 krzy\u017c\u00f3wki. Zna\u0142em dw\u00f3ch takich ambasador\u00f3w, kt\u00f3rzy uciekali po lunchu do rezydencji i w amoku jakim\u015b samotniczym wype\u0142niali sobie czas krzy\u017c\u00f3wkami lub sudoku w wydaniach ksi\u0105\u017ceczkowych.<\/p>\n\n\n\n<p>Ambasador chcia\u0142 o swoich pracownikach wiedzie\u0107 wszystko. Pociesza\u0142, \u017ce \u201eka\u017cdy Hindus musi sk\u0142ada\u0107 raporty o nas\u201d. Wi\u0119c dlaczego on mia\u0142by wiedzie\u0107 o swoich pracownikach mniej ni\u017c s\u0142u\u017cby indyjskie. Jak g\u0105bka ch\u0142on\u0105\u0142 plotki. Posuwa\u0142 si\u0119 wr\u0119cz do tego, \u017ce czyta\u0142 prywatn\u0105 korespondencj\u0119 pracownik\u00f3w przewo\u017con\u0105 w poczcie kurierskiej. Ja sam kiedy\u015b przy\u0142apa\u0142em ambasadora, kt\u00f3ry przegl\u0105da\u0142 ankiet\u0119 bezpiecze\u0144stwa swojego pracownika, kt\u00f3r\u0105 mia\u0142 przes\u0142a\u0107 kurierem do kraju, a kt\u00f3rej podgl\u0105da\u0107 nie mia\u0142 prawa. T\u0142umaczy\u0142 mi, \u017ce on tylko sprawdza\u0142, czy liczba stron si\u0119 zgadza. Ale nawet liczba stron to nie by\u0142 jego interes.<\/p>\n\n\n\n<p>Zastanawia si\u0119 Terey, kiedy szef przechwyci\u0142 listy do niego adresowane: \u201eCzy ambasadorowi zale\u017ca\u0142o na kontrolowaniu korespondencji? A mo\u017ce przypi\u0105\u0142 je jako za\u0142\u0105czniki w aktach personalnych?\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>Powiedzie\u0107 \u017ce Bajcsy by\u0142 w kontaktach z podw\u0142adnymi szorstki, to nic nie powiedzie\u0107. Nie przeklina\u0142 wprawdzie, nie u\u017cywa\u0142 wobec pracownik\u00f3w okre\u015ble\u0144 obel\u017cywych, ale bywa\u0142 chamski i przemocowy, i doskonale zdawa\u0142 sobie spraw\u0119 z tego. Bajcsy wi\u0119c wyprzedza pretensje: \u201eMo\u017ce bywam czasem przykry, Terey\u2026 ale pami\u0119tajcie, \u017ce jestem tu na prawach kapitana statku, bo ambasada jest jak ma\u0142y statek na obcych, niebezpiecznych wodach, prawda?\u201d Terey mu na to odpowiada: \u201eTylko, \u017ce jak si\u0119 wysi\u0105dzie, zapewniam was, ambasadorze, cz\u0142owiek nie utonie\u201d. Czym doprowadza Bajcsy&#8217;ego do sza\u0142u: \u201eCo powiedzieli\u015bcie? Uwa\u017cacie, \u017ce tu w ka\u017cdej chwili mo\u017cna wysi\u0105\u015b\u0107?\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>Na ma\u0142ych, oddalonych plac\u00f3wkach w czasach PRL-u syndrom \u0142odzi podwodnej by\u0142 nagminn\u0105 dolegliwo\u015bci\u0105. Kolektyw Ambasady zamyka\u0142 si\u0119 w sobie. Ludzie nie znali j\u0119zyka, bali si\u0119 kontakt\u00f3w, zw\u0142aszcza z obywatelami pa\u0144stw zachodnich, w korpusie si\u0119 nie fraternizowali. Godziny, dni, miesi\u0105ce, lata sp\u0119dzali ze sob\u0105 w ma\u0142ym gronie. Ocierali si\u0119 o siebie do sk\u00f3ry zdarcia. Wielkie za\u017cy\u0142o\u015bci przeradza\u0142y si\u0119 w dozgonne zapiek\u0142o\u015bci, pojawia\u0142a si\u0119 zawi\u015b\u0107, totalnie bezinteresowna. Male\u0144ki sp\u00f3r urasta\u0142 do wojny towarzyskiej.<\/p>\n\n\n\n<p>Tu jeszcze mamy do czynienia z sytuacj\u0105, kiedy trzy kluczowe stanowiska w Ambasadzie, czyli Ambasadora, Radcy i I Sekretarza sprawuj\u0105 osoby o pozaemeszetowskiej proweniencji. One mog\u0105 sobie pozwoli\u0107 na darcie kot\u00f3w, bo po plac\u00f3wce prawdopodobnie rozejd\u0105 si\u0119 do swoich spraw i firm. Ludzie z MSZ-tu na udry mi\u0119dzy sob\u0105 z regu\u0142y nie chodz\u0105, bo wiedz\u0105, \u017ce los mo\u017ce im r\u00f3\u017cne figle w przysz\u0142o\u015bci pop\u0142ata\u0107, mo\u017ce ich zn\u00f3w ze sob\u0105 zetkn\u0105\u0107 w innym uk\u0142adzie hierarchicznym, mo\u017ce uzale\u017cni\u0107 wzajemnie od wsparcia.<\/p>\n\n\n\n<p>Ale, co by nie m\u00f3wi\u0107, to Ambasador z regu\u0142y przes\u0105dza o atmosferze na plac\u00f3wce. Chocia\u017c czasem nawet jedna i to bynajmniej niezbyt urz\u0119dowo istotna osoba mo\u017ce mu atmosfer\u0119 na plac\u00f3wce roz\u0142o\u017cy\u0107. Czasem mo\u017ce by\u0107 to nawet jego w\u0142asna \u017cona (m\u0105\u017c). Ambasador mo\u017ce oczywi\u015bcie pr\u00f3bowa\u0107 sobie zesp\u00f3\u0142 dobiera\u0107 (a i \u017con\u0119) do plac\u00f3wki. W niekt\u00f3rych s\u0142u\u017cbach dyplomatycznych mo\u017ce mie\u0107 nawet pewien wp\u0142yw na obsad\u0119 plac\u00f3wki. W innych nie ma \u017cadnego. W wi\u0119kszo\u015bci mo\u017ce mie\u0107 wp\u0142yw nieformalny, poprzez kontakty osobiste u kadrowych decydent\u00f3w. Tu Ambasador wp\u0142ywu nie mia\u0142 \u017cadnego, co okoliczno\u015bci\u0105 \u0142agodz\u0105c\u0105 nie jest \u017cadn\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>W opisywanej sytuacji sprawa jest jasna: odpowiedzialno\u015b\u0107 za rozk\u0142ad kolektywu ponosi\u0142 Ambasador. Dzi\u015b mo\u017cna by zaserwowa\u0107 personelowi, z kierownikiem w\u0142\u0105cznie, team building. Mo\u017cna narzuci\u0107 obowi\u0105zkow\u0105 mediacj\u0119. A tak, wtedy, relacje psu\u0142y si\u0119 kaskadowo, a Ambasador m\u00f3g\u0142 z personelem robi\u0107, co chcia\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>\u017bona pog\u0142\u0119bia\u0142a tylko frustracj\u0119 Ambasadora. Ambasadorow\u0105 \u017cony dyplomat\u00f3w z kr\u0119gu anglosaskiego nazywa\u0142y przekupk\u0105. \u201eCierpia\u0142a na chroniczne b\u00f3le g\u0142owy\u201d, kr\u0105\u017cy\u0142a \u201ez oczami zapuchni\u0119tymi od skrywanego p\u0142aczu\u201d. Bajcsy t\u0142umaczy\u0142: \u201eIndie jej szkodz\u0105, upa\u0142y, jedzenie, nawet zapach floks\u00f3w, kt\u00f3re kaza\u0142a wykosi\u0107 przed domem\u201d. \u201eOna jest chora bez babskiej roboty. \u017bali si\u0119 na Indie i namawia mnie do powrotu\u201d. Wi\u0119c w rezydencji sprz\u0119\u017cenie zwrotne musia\u0142o iskrzy\u0107 i si\u0119 przegrzewa\u0107. Wraca\u0142 Ambasador nast\u0119pnego ranka do pracy z now\u0105 porcj\u0105 negatywnej energii.<\/p>\n\n\n\n<p>I uprawia\u0142 Ambasador mobbing na ca\u0142ego. Wtedy by\u0142o to s\u0142owo nieznane. I bardzo p\u00f3\u017ano przedar\u0142o si\u0119 do dyplomacji, tak\u017ce polskiej. No bo dyplomacja to przecie\u017c s\u0142u\u017cba. No mo\u017ce nie a\u017c taka jak wojsko czy policja, ale czy kiedy sier\u017cant drze si\u0119 na rekruta podczas unitarki, to uprawia jaki\u015b zamierzony mobbing? Element to kulturowy szkolenia. S\u0142u\u017cb mundurowych Kodeks Pracy niby nie dotyczy. Dyplomacja s\u0142u\u017cb\u0105 mundurow\u0105 nie jest, ale przez lata przejmowa\u0142a zachowania tych s\u0142u\u017cb w relacjach z podw\u0142adnymi. Nie tylko w latach PRL-u.<\/p>\n\n\n\n<p>Co m\u00f3g\u0142 wtedy zrobi\u0107 pracownik w starciu z takim Bajcsy\u2019m? Tylko si\u0119 z plac\u00f3wki odwo\u0142a\u0107. Dzi\u015b mo\u017ce uruchomi\u0107 specjaln\u0105 procedur\u0119 antymobbingow\u0105, szuka\u0107 sprawiedliwo\u015bci w s\u0105dzie. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 jednak godzi si\u0119 na pomiatanie. Dlaczego? Bo odwo\u0142ania si\u0119 boi. Ale o syndromie odwo\u0142ania potem.<\/p>\n\n\n\n<p>Ambasadorowi nie by\u0142o bynajmniej wszystko jedno, jak by\u0142 postrzegany, zw\u0142aszcza przez zwierzchnictwo w Budapeszcie. Ambicji karierowych na ko\u0142ku nie zawiesi\u0142. Mo\u017ce nawet wci\u0105\u017c chcia\u0142 gra\u0107 w pierwszym zespole, wej\u015b\u0107 na polityczne boisko z \u0142awki rezerwowych, na kt\u00f3rej chwilowo posadzono go posy\u0142aj\u0105c na plac\u00f3wk\u0119 do Nowego Delhi. A przynajmniej nie chcia\u0142, aby wyjazd do Indii by\u0142 pocz\u0105tkiem r\u00f3wni pochy\u0142ej. Bez dw\u00f3ch zda\u0144. \u201eWywalczywszy stanowisko ambasadora, w powa\u017cnym kraju, w strefie funtowej, pracowa\u0142 skrz\u0119tnie nad umacnianiem swojej pozycji politycznej. Chcia\u0142 zosta\u0107 zaliczony mi\u0119dzy tych, kt\u00f3rzy nie schodz\u0105 ni\u017cej, mog\u0105 by\u0107 przesuni\u0119ci jedynie na inn\u0105 plac\u00f3wk\u0119, znaj\u0105 swoje przywileje i wiedz\u0105, \u017ce prawdziw\u0105 przyjemno\u015bci\u0105 jest reprezentowa\u0107 komunizm, ojczyzn\u0119 na dorobku, w kraju kapitalistycznym, zasobnym i ustabilizowanym\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Zmiany we w\u0142adzach komunistycznych w Budapeszcie w 1956 r. jego ambicji nie zburzy\u0142y: \u201emnie ju\u017c nie mo\u017cna ruszy\u0107, bo nawet ju\u017c nie wypada\u2026jakby Bajcsego \u2026 a dlaczego nie reszt\u0119. \u2026Chc\u0119 by\u0107 wiceministrem, to b\u0119d\u0119. Zechc\u0119 odpocz\u0105\u0107, to pojad\u0119 do ma\u0142ego, wygodnego kraju, do takiej Holandii i przeczekam. Mnie ni\u017cej nie zepchn\u0105. Na emerytur\u0119 mnie nie sp\u0142awi\u0105. Nie dam si\u0119 \u017cywcem pogrzeba\u0107\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Jak wielu \u00f3wczesnych aparatczyk\u00f3w kry\u0142 si\u0119 z aspiracjami i krygowa\u0142, wrog\u00f3w za\u015b \u201euspokaja\u0142 opowiadaj\u0105c o chorobie serca, zwodz\u0105c nadziej\u0105 rych\u0142ego zawa\u0142u\u2026\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>Czu\u0107 pewnie w siodle si\u0119 jednak nie czu\u0142. A kiedy w Budapeszcie dojdzie do przesilenia, jego nerwowo\u015b\u0107 przekroczy znane wcze\u015bniej granice. Widzia\u0142 zagro\u017cenie w bezpo\u015brednim otoczeniu. A si\u0142\u0105 przyzwyczajenia chcia\u0142 neutralizowa\u0107 zagro\u017cenie niszcz\u0105c ludzi. \u201eNa swej drodze Bajcsy niejednego przejecha\u0142, zmia\u017cd\u017cy\u0142 bez auta, wykorzystuj\u0105c znajomo\u015bci, stanowisko, swoj\u0105 przesz\u0142o\u015b\u0107, nie mia\u0142 waha\u0144, spycha\u0142, \u0142ama\u0142 ludzi. Teraz zbli\u017ca si\u0119 godzina\u201d. Stalinowskie represje t\u0142umaczy\u0142: \u201eW\u0142adza zawsze wymaga ofiar, a rz\u0105dzenie nie jest zabaw\u0105 towarzysk\u0105, tylko gwa\u0142tem\u2026\u201d \u201eKa\u017cda w\u0142adza ma swoje odpady\u201d. Sam odpowiedzialno\u015bci za b\u0142\u0119dy starej w\u0142adzy nie czu\u0142: \u201eJa siedzia\u0142em\u201d. Musia\u0142 si\u0119 jednak w\u015bciec, kiedy Terey wyrzuci\u0142 mu: \u201eWy\u015bcie lubili twardy kurs. Przez takich jak wy by\u0142 Budapeszt\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Upodoba\u0142 sobie Tereya dla roz\u0142adowywania w\u0142asnych l\u0119k\u00f3w. Biedny poeta wyznaczony zosta\u0142 na dy\u017curn\u0105 ofiar\u0119. \u201eWy mi nie pr\u00f3bujcie skaka\u0107 na plecy, Terey\u2026Nie takich jak wy umia\u0142em usadzi\u0107, a\u017c przeklinali godzin\u0119, w kt\u00f3rej my\u015bl o wojowaniu ze mn\u0105 w g\u0142owie im si\u0119 zal\u0119g\u0142a\u201d. \u201eJa was, Terey, nawet lubi\u0142em i m\u00f3wi\u0142em jak r\u00f3wny z r\u00f3wnym, a widz\u0119, \u017ce wam si\u0119 we \u0142bie przewraca. Dobrze pomy\u015blcie, nim co\u015b zrobicie, \u017ceby\u015bcie gorzko nie \u017ca\u0142owali\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>S\u0142yszeli\u015bcie podbne tyrady i wy? Znacie? Tak? No to pos\u0142uchajcie. A na do widzenia us\u0142yszycie: \u201eId\u017acie do diab\u0142a\u2026Nie znosz\u0119 durni\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Je\u015bli Ambasador posuwa si\u0119 do tak otwartych atak\u00f3w, znaczy to, \u017ce jego inteligencja emocjonalna spad\u0142a do poziomu debilnego. Z regu\u0142y atakuj\u0105 kierownicy plac\u00f3wek cichaczem, skrycie, cynicznie, chc\u0105c atakowanego zaskoczy\u0107, chc\u0105c uniemo\u017cliwi\u0107 mu zidentyfikowanie \u017ar\u00f3d\u0142a ataku. A tu w przypadku rozprawy z Tereyem Bajcsy nie potrafi si\u0119 kry\u0107. Wpada w histeri\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Paradoksalnie rozczarowanie Tereyem mog\u0142o wynika\u0107 z tego, \u017ce Radca nie okazywa\u0142 Ambasadorowi zrozumienia z powodu zmaga\u0144 Ambasadora z w\u0142asnym ego na dyplomatycznej odstawce. \u201eBajcsy zdawa\u0142 si\u0119 od Tereya domaga\u0107 lito\u015bci\u201d. Dra\u017cni\u0142a Bajcsego inno\u015b\u0107 Tereya, ale do czerwono\u015bci rozpala\u0142a hardo\u015b\u0107 Radcy, jego wyzywaj\u0105cy op\u00f3r wobec mobbingu praktykowanego przez Szefa. Mia\u0142 odwag\u0119 Terey powiedzie\u0107 Ambasadorowi, kiedy sprawy zasz\u0142y ju\u017c daleko: \u201eMo\u017cecie na mnie nakrzycze\u0107, poza tym nic. I odes\u0142a\u0107 do kraju. A tam w ministerstwie te\u017c by\u0142y zmiany. My\u015blicie, \u017ce was tak kochaj\u0105, ambasadorze, powiecie s\u0142owo, a wszyscy zaraz na kolana\u2026Nie te czasy\u201d. \u201eJa i poza ambasad\u0105 mam jak\u0105\u015b warto\u015b\u0107\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Bajcsy m\u00f3g\u0142 na to pu\u015bci\u0107 pe\u0142en rezygnacji komentarz: \u201dJa ju\u017c was nie trawi\u0119, Terey\u201d, i idiotyczne gro\u017aby: \u201eJa jeszcze nie napisa\u0142em opinii\u201d. A potem ju\u017c tylko chlapa\u0107 \u017c\u00f3\u0142ci\u0105: \u201eZgniot\u0119 was, Terey\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>I doprowadzi\u0142 Bajcsy do odwo\u0142ania Tereya. Ambasadorowa t\u0142umaczy\u0142a to Tereyowi tak: \u201ePrzysz\u0142a instrukcja, \u017ceby po cichu oczy\u015bci\u0107 plac\u00f3wk\u0119 z niepewnego elementu. Nie on pana wyznaczy\u0142, kolektyw zadecydowa\u0142. M\u0105\u017c m\u00f3wi\u0142, \u017ce panu nie zrobi krzywdy. Przecie\u017c musia\u0142 by\u0107 ostro\u017cny\u201d. \u201eNikt nie wierzy\u0142, \u017ce pan wr\u00f3ci. Gdyby pan nie wyje\u017cd\u017ca\u0142, wszystko potoczy\u0142oby si\u0119 inaczej\u201d. Wed\u0142ug Ambasadorowej m\u0105\u017c by\u0142 ju\u017c bezsilny: \u201eDok\u0105d mia\u0142 parti\u0119 za sob\u0105, wiedzia\u0142, do kogo trafi\u0107 i jak przemawia\u0107, zawsze swoje przeprowadzi\u0142\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Sam Bajcsy rozwija\u0142 te wersj\u0119, \u017ce to nie on, lecz koledzy pogr\u0105\u017cyli Tereya; \u201eChcecie wiedzie\u0107, co wam zarzucali towarzysze? \u2026Po pierwsze, ma\u0142o pracujecie, jeste\u015bcie le\u0144\u2026Wam tylko baby w g\u0142owie, wycieczki, zabawy. Nikt opr\u00f3cz was nie nale\u017cy do klubu, jeste\u015bcie snobem\u2026popadacie w za\u017cy\u0142o\u015b\u0107 z kapitalistami\u2026A wasza podejrzana ciekawo\u015b\u0107\u2026 Przy\u0142apa\u0142em was w pokoju szyfranta, dok\u0105d nie wolno wchodzi\u0107. A te dziwne wym\u00f3wki, opukiwanie ludzi, szukanie w nich s\u0142abych miejsc; kto rozpija\u0142 personel? Dali\u015bcie wo\u017anemu sze\u015b\u0107 butelek\u2026\u201d <\/p>\n\n\n\n<p>I to wystarcza\u0142o, aby domaga\u0107 si\u0119 odwo\u0142ania Radcy. Niekiedy wystarcza\u0142o wtedy, w tamtych czasach, nawet mniej.<\/p>\n\n\n\n<p>Cho\u0107 w g\u0142owie si\u0119 nie mie\u015bci, \u017ceby mo\u017cna by\u0142o odwo\u0142ac kogo\u015b w jego imieniu na jego w\u0142asne \u017c\u0105danie nie pytaj\u0105c go o zdanie, a nawet wbrew jego woli: \u201eJa tylko poprosi\u0142em, \u017ceby was odwo\u0142ano\u2026na wasze \u017c\u0105danie, \u017ce macie dosy\u0107 roz\u0142\u0105ki z rodzin\u0105\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Ale Ambasadorowi bynajmniej si\u0119 nie upiek\u0142o. Zostaje odwo\u0142any. I to razem prawie r\u00f3wnocze\u015bnie z Istvanem. Tak pocieszaj\u0105cego obrotu spraw w realnym \u017cyciu dyplomatycznym raczej si\u0119 nie spotyka. Ja znam tylko jedn\u0105 podobn\u0105 histori\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>A odwo\u0142anemu Ambasadorowi szykuj\u0105 z\u0142o\u015bliw\u0105 zemst\u0119 upokarzani wcze\u015bniej pracownicy. Przede wszystkim Szyfrant. Depesz\u0119 z odwo\u0142aniem podsunie Ambasadorowi pod wiecz\u00f3r: \u201eca\u0142e noce kaza\u0142 warowa\u0107. Maszyn\u0119 si\u0119 lepiej traktuje. Teraz ja mu t\u0119 noc zabior\u0119, wyrw\u0119 poduszk\u0119 spod g\u0142owy\u2026On ju\u017c dzi\u015b nie za\u015bnie\u201d. Ale w karm\u0119, mimo pobytu w Indiach, nie nauczy\u0142 si\u0119 wierzy\u0107: \u201eJak go od cycka odstawi\u0105, zobaczy pan, zacznie plu\u0107 na W\u0119gry i socjalizm mu zaraz obrzydnie\u2026zrobi si\u0119 chory, wyprosi leczenie w Szwajcarii, gdzie lokowa\u0142 pieni\u0105\u017cki, i przy nich zdrowie odzyska\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>To prawda. Wielu takich Bajcsych l\u0105dowa\u0142o (i l\u0105duje nadal) na cztery \u0142apy. Macie \u015bwie\u017cutki przyk\u0142ad: dyplomato\u0142ek, kt\u00f3ry niedawno jeszcze upokarza\u0142 znakomitych dyplomat\u00f3w, \u0142ama\u0142 kariery, tak\u017ce m\u0142odym, promowa\u0142 miernoty, a co najgorsze wystawi\u0142 resort na wielomilionowe wydatki bez pokrycia w bud\u017cecie, paraduje sobie po korytarzach ministerstwa w aureoli m\u0119czennika.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W Ambasadzie atmosfera panowa\u0142a szambiasta. Ambasador \u2013 despota, kr\u0119tacz, szuja i narcyz. Z\u0142o\u015bliwi powiedzieliby: jak od sztancy. Bo po prawdzie i ja o wielu takich si\u0119 nas\u0142ucha\u0142em, ale nie na ka\u017cdego szefa m\u0142odzi dyplomaci narzekaj\u0105.&hellip;<\/p>\n<p><a class=\"excerpt-readmore\" href=\"https:\/\/piotrswitalski.com\/?p=2571\">Read More<\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_jetpack_memberships_contains_paid_content":false,"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"class_list":["post-2571","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-uncategorized","odd"],"jetpack_featured_media_url":"","jetpack_sharing_enabled":true,"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/piotrswitalski.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2571","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/piotrswitalski.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/piotrswitalski.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/piotrswitalski.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/piotrswitalski.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=2571"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/piotrswitalski.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2571\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2620,"href":"https:\/\/piotrswitalski.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2571\/revisions\/2620"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/piotrswitalski.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=2571"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/piotrswitalski.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=2571"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/piotrswitalski.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=2571"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}