{"id":2593,"date":"2025-07-21T07:00:00","date_gmt":"2025-07-21T07:00:00","guid":{"rendered":"https:\/\/piotrswitalski.com\/?p=2593"},"modified":"2025-07-15T10:14:28","modified_gmt":"2025-07-15T10:14:28","slug":"delhijskie-tablice-dyplomaty-nos-radcy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/piotrswitalski.com\/?p=2593","title":{"rendered":"Delhijskie tablice dyplomaty: Nos Radcy"},"content":{"rendered":"\n<p>W pracy dyplomaty kolosalne znaczenie ma intuicja. Dobry dyplomata to z za\u0142o\u017cenia kto\u015b, kto czuje pismo (czyli, jak kiedy\u015b m\u00f3wiono, pi\u017cmo) nosem. Dyplomata musi mie\u0107 \u201enosa\u201d. Terey ma nosa, i to raczej nadwra\u017cliwego, ale niestety pojmowanego bynajmniej niekoniecznie w spos\u00f3b przeno\u015bny. Nos Tereya jest ustawicznie dos\u0142owny. Nos Tereya jest jego zwiadowc\u0105, jest narz\u0119dziem rozpoznania terenu jak bia\u0142a laska u niewidomego. Terey idzie przez miasto odnajduj\u0105c miejsca z pomoc\u0105 zapachowego radaru.<\/p>\n\n\n\n<p>Terey raportuje nam zasad\u0119 wonn\u0105 numer jeden w Indiach: \u201eTu nawet ka\u017cdy zapach jest podszyty tchnieniem zgnilizny, sw\u0105dem palonych cia\u0142\u2026\u201d Mog\u0119 go zrozumie\u0107, kiedy czuje nad D\u017camun\u0105 (Jamun\u0105?) \u201eod\u00f3r zw\u0119glonych trup\u00f3w\u201d, ale \u017ceby tak wtedy wsz\u0119dzie w Delhi rz\u0105dzi\u0142a wo\u0144 dekompozycji, \u015bmierci, zag\u0142ady? Wierzy\u0107 si\u0119 nie chce, bo to w dzisiejszym Delhi, nawet tym Starym, czyli realnym, sw\u0105d nieobecny. Zapachy niemi\u0142e s\u0105, ale nie w tak katastroficznej postaci.<\/p>\n\n\n\n<p>Egzotyka azjatycka czy afryka\u0144ska kojarzona jest u nas, w tak zwanej cywilizacji zachodniej, ze smrodem, nieprzyjemnymi zapachami, dziwnymi, nieznanymi. I tak od dziesi\u0119cioleci owo stereotypowe spojrzenie wystrasza\u0142o nas w patrzeniu na Indie. Opowie\u015bci Tereya utrwalaj\u0105 ten stereotyp. A co, u niego wtedy na W\u0119grzech, wszystko pachnia\u0142o Pani\u0105 Walewsk\u0105? Stara to prawda: swojego smrodu si\u0119 nie czuje, sw\u00f3j smr\u00f3d nie przeszkadza.<\/p>\n\n\n\n<p>Terey chodzi po uliczkach starej cz\u0119\u015bci miasta i konstatuje: \u201eod\u00f3r rynsztok\u00f3w, gnij\u0105cych \u0142upin i paruj\u0105cego moczu bi\u0142 w nozdrza\u201d. \u201ePrzez szpary w \u015bcianach wycieka\u0142o \u015bwiat\u0142o lamp, nios\u0142y si\u0119 odg\u0142osy patefon\u00f3w i maszyn do szycia kr\u0119conych niecierpliwa d\u0142oni\u0105, \u015bpiewy i p\u0142acz niemowl\u0105t. Rozsnuwa\u0142y si\u0119 zapachy przypalonego kokosowego oleju i trociczek, kt\u00f3re tli\u0142y si\u0119 wetkni\u0119te w naczynia pe\u0142ne popio\u0142u wotywnego\u201d. Ale te\u017c \u201eciep\u0142y, czosnkowy od\u00f3r bi\u0142 z ci\u017cby\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Tymczasem tchnienie maszyn \u201eowiewa\u0142o twarz zapachem oliwy, kauczuku i kurzu\u201d. \u201eOd p\u0142yt posadzki \u2026 wstawa\u0142a wo\u0144 wysychaj\u0105cego kamienia\u201d. \u201eZ piecyka pod filarem ni\u00f3s\u0142 si\u0119 sw\u0105d pra\u017conych ma\u0142pich orzeszk\u00f3w\u2026\u201d \u201eT\u0119gie cia\u0142a pachnia\u0142y mdl\u0105c\u0105 mieszanin\u0105 perfum i wschodnich przypraw korzennych\u201d. \u201eU \u017ar\u00f3d\u0142a \u015bwiat\u0142a czuje sw\u0105d tej owadziej \u015bmierci, jakby spalonego rogu\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Powiedzie\u0107, \u017ce do\u015bwiadcza\u0142 Terey orgii dra\u017cni\u0105cych zapach\u00f3w, to nic nie powiedzie\u0107 (Pilchu, ku Twojej chwale fraz\u0119 Tw\u0105 bezczeszcz\u0119).<\/p>\n\n\n\n<p>Szed\u0142 Terey do pracy, a tam w hallu ambasady \u201ed\u0142awi\u0142 zapach \u015brodk\u00f3w przeciw moskitom, pasty, jadowitej farby z kokosowego chodnika i niedogaszonych papieros\u00f3w\u201d. W polskiej ambasadzie w 2025 r. tytoniowych zapach\u00f3w nie czu\u0142o si\u0119 ju\u017c prawie wcale, cho\u0107 pewno depresyjna boazeria z lat 70-ych, kt\u00f3r\u0105 wy\u0142o\u017cono korytarze i gabinet ambasadora, musia\u0142a wch\u0142on\u0105\u0107 tony \u015bmierdz\u0105cego dymu przez te dekady ustawicznego palenia papieros\u00f3w przez wszystkich i wsz\u0119dzie. Ale bardziej czu\u0107 by\u0142o u nas dzi\u015b od\u00f3r brudnej szmaty, kt\u00f3r\u0105 przez lata przeci\u0105gano po pod\u0142odze bez zmieniania wody, czu\u0107 by\u0142o \u015bwie\u017co uzupe\u0142niany w \u015bcianach od\u00f3r smogu, mimo pracuj\u0105cych na full filtr\u00f3w. Pierwsze, co zrobi\u0142em, to rozpocz\u0105\u0142em walk\u0119 z tymi zapachami. I po czasie sukces jaki\u015b przyszed\u0142. Dzi\u0119ki pe\u0142nemu zrozumieniu wsp\u00f3\u0142pracownik\u00f3w oczywi\u015bcie.<\/p>\n\n\n\n<p>Po pracy szed\u0142 Terey do klubu, a tam mu \u201esmoking nasi\u0105k\u0142 flitem i kamfor\u0105\u201d, ale, dla r\u00f3wnowagi, \u201etytoniowe py\u0142y zaczyna\u0142y pulsowa\u0107 aromatem\u201d, bo \u2013 jak wiemy \u2013 kuba\u0144skie tytonie to by\u0142y.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eW kuchni sta\u0142 zaduch korzennych przypraw i spoconych cia\u0142\u201d. Hola, panie Terey, chodz\u0119 tu po restauracjach i nic mnie zapachowo raczej nie dra\u017cni. Zdecydowanie wol\u0119 tutejsze wonie przypraw od smrodu przypalonego oleju, frytek nim ociekaj\u0105cych, s\u0142odkiego zaduchu przysma\u017canej kapusty, dusz\u0105cego powiewu cebuli z patelni, kt\u00f3ry odpycha\u0142 mnie od naszych restauracji w Polsce. Zdecydowanie wol\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eW aucie sta\u0142y mocne zapachy benzyny, nagrzanych plastik\u00f3w i rozpra\u017conego powietrzna\u201d. Dzi\u015b &#8211; benzyna bezo\u0142owiowa, plastiki nawet w tanich markach takiego grzanego efektu nie daj\u0105. I jest klimatyzacja, co szybko powietrze sch\u0142adza, s\u0105 filtry, kt\u00f3re szybko smog neutralizuj\u0105. Tereyowi by\u0142o ci\u0119\u017cej. W gara\u017cu ambasady: \u201emimo lekkiego oparu benzyny i smar\u00f3w, wyczuwa przykry sw\u0105d konopi, ale wszystko nakry\u0142 ostry, zwierz\u0119cy od\u00f3r perfum dziewczyny, kt\u00f3ra przysun\u0119\u0142a si\u0119 w mroku\u201d. W gara\u017cu, a raczej w podziemiach technicznych naszej ambasady fetor to niby mysi, niby koci, niby szczurzy, ale jednak ju\u017c zanikaj\u0105cy. Dziewczyny nie u\u015bwiadczysz.<\/p>\n\n\n\n<p>W Delhi wprowadzono obecnie \u015bcis\u0142e ograniczenia na wiek pojazd\u00f3w, starszych ni\u017c dziesi\u0119cioletnie ju\u017c nie ma. Ci\u0119\u017car\u00f3wki mog\u0105 wje\u017cd\u017ca\u0107 do miast tylko noc\u0105. Rury wydechowe nie kopc\u0105. Jedyne jeszcze smrodliwe pojazdy to stare dwutakty \u2013 motocykle i tuk-tuki. Ale tyle ich, \u017ce jednak spacerowa\u0107 wzd\u0142u\u017c ruchliwych ulic si\u0119 nie da, czu\u0107 w nosie zapomniany ju\u017c w naszej cz\u0119\u015bci Europy sw\u0105d. W taks\u00f3wce odnotowuje Radca, i\u017c \u201ewn\u0119trze wozu pe\u0142ne zaduchu, potu i md\u0142ych pachnide\u0142 budzi\u0142o obrzydzenie\u201d. I ja d\u0142ugo nie mog\u0142em si\u0119 oswoi\u0107 z przebijaj\u0105cym wszystkie aromaty t\u0119pym fetorkiem kwasu mlekowego, kt\u00f3ry na poczatku mojego pobytu szed\u0142 od kierowc\u00f3w, ich niemytych po nocy cia\u0142, noszonych przez kilka dni tych samych koszul. Obsesja jaka\u015b? Tylko mnie on przeszkadza\u0142? Ale nasi ambasadcy kierowcy pachna dzi\u015b czysto\u015bci\u0105 na ca\u0142e Chanakyapuri.<\/p>\n\n\n\n<p>A jak pachn\u0105 podr\u00f3\u017ce po Indiach? Podr\u00f3\u017cowa\u0142em od pierwszych dni pobytu sporo. Wiadomo, \u017ce spa\u0142em w hotelach lepszych ni\u017c przeci\u0119tne. Wszystkie dawa\u0142y mi wszak\u017ce komfortowe t\u0142o zapachowe. A Terey tylko narzeka\u0142. W hotelu \u201epoduszka pachnia\u0142a odorem kamfory\u201d, a \u201ew pokoju pachnia\u0142o flitem i st\u0119chlizn\u0105, po prostu pustk\u0105\u201d. Znowu jak mi\u0142o odnotowa\u0107 mi post\u0119p.<\/p>\n\n\n\n<p>Kiedy zajrza\u0142 Terey do szpitala, rozgl\u0105daj\u0105c si\u0119 za Margit, \u201eowion\u0105\u0142 go dusz\u0105cy od\u00f3r \u015brodk\u00f3w dezynfekuj\u0105cych, ropy, krwi i potu, jaki cierpienie wyciska z ludzkich cia\u0142\u201d. Potem \u201ezaduch rozk\u0142adaj\u0105cej si\u0119 ropy d\u0142awi\u0142 lepk\u0105 s\u0142odycz\u0105\u201d. A innym razem \u201eszpital cuchn\u0105\u0142 z daleka jodoformem i rop\u0105, jakby nag\u0142e ulewy przy\u015bpiesza\u0142y proces gnilny\u201d. Ja w plac\u00f3wkach s\u0142u\u017cby zdrowia Delhi \u015bladu ju\u017c po tych zapachach nie znalaz\u0142em. A szuka\u0142em. Bo zacz\u0105\u0142em chodzi\u0107 \u015bladami Tereya i gubi\u0142em si\u0119 &#8211; geografia zapach\u00f3w z jego opis\u00f3w jednak nie przetrwa\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>O, kolejny przyk\u0142ad \u2013 zabytki, miejsca turystyczne. Terey odnotowuje, \u017ce w Pa\u0142acu Wielkiego Mogo\u0142a \u201ez wn\u0119trza bi\u0142a pi\u017cmowa wo\u0144 nietoperzy i moczu oddawanego ukradkiem przez p\u0105tnik\u00f3w\u201d. Czu\u0107 dzi\u015b md\u0142o go\u0142\u0119bie, ich zastyg\u0142e \u0142ajno, mocz bezpa\u0144skich, cho\u0107 \u0142agodnych ps\u00f3w, ale ju\u017c bynajmniej nie p\u0105tnik\u00f3w. Wi\u0119c znowu odmiana. Na lepsze.<\/p>\n\n\n\n<p>Terey natrafia na t\u0142um. I t\u0142um te\u017c powala go zapachem i to jak\u017ce kobiecym, bo to demonstruj\u0105ce kobiety by\u0142y. \u201eDuszn\u0105 fal\u0105 przywali\u0142 ich zmieszany zapach mocnych perfum, pudru, jakich\u015b korzennych odor\u00f3w, potu i rozgrzanych cia\u0142\u201d. \u201eW powietrzu sta\u0142 jeszcze od\u00f3r pi\u017cma, korzenna wo\u0144 zgrzanych cia\u0142\u201d. Prawda, kobiety tu nadal lubi\u0105 pachnie\u0107. A ju\u017c szczeg\u00f3lnie pachnie &#8220;trzecia p\u0142e\u0107&#8221;, czyli hid\u017ary, co zbieraj\u0105 datki na dw\u00f3ch czy trzech skrzy\u017cowaniach w Delhi. Nie powiem, \u017ce \u017cebrz\u0105, bo eleganckie kobiece szaty maj\u0105 na sobie, s\u0105 starannie wymalowane. Perfumy ichnie przebijaj\u0105 pancerz drzwi i okien luksusowych limuzyn, kt\u00f3re zatrzymuj\u0105 si\u0119 tam na \u015bwiat\u0142ach. Ci\u0105gn\u0105 si\u0119 za samochodem.<\/p>\n\n\n\n<p>Wyjecha\u0142 Terey poza Delhi i nos mu cierpi jeszcze bardziej, przykre doznania atakuj\u0105 aparat w\u0119chowy non stop. Na drodze \u201eczu\u0142 na twarzy ostr\u0105 wo\u0144 bydl\u0119cego potu i zesch\u0142ej mierzwy\u201d. Od pobocza szed\u0142 \u201eod\u00f3r spracowanych bydl\u0105t, mierzwy i cierpkiego dymu, kt\u00f3ry snu\u0142 si\u0119 z ognisk palonych przed lepiankami\u201d. Natrafia si\u0119 i zdech\u0142a \u015bwinia, wi\u0119c \u201eowion\u0105\u0142 ich mdl\u0105cy smr\u00f3d rozk\u0142adu\u201d. W chatach \u201epachnia\u0142o swojsko dymem, mokr\u0105 s\u0142om\u0105, mlekiem, a troch\u0119 i mierzw\u0105\u201d. \u201eMi\u0119dzy glinianymi \u015bcianami cha\u0142up o p\u0142askich dachach sta\u0142 sw\u0105d spalenizny, kurzych odchod\u00f3w i wysychaj\u0105cego b\u0142ota\u201d. Przy innym domu, innym razem \u201epowietrze pachnia\u0142o sianem, gorycz\u0105 li\u015bci i smo\u0142\u0105\u201d. Wyszed\u0142 Radca na podw\u00f3rze, a \u201ewielkie blaszane kub\u0142y wydawa\u0142y cierpk\u0105 wo\u0144 fermentuj\u0105cych \u0142upin\u201d. \u201eCzu\u0142 mdl\u0105c\u0105, s\u0142odkaw\u0105 wo\u0144 odchod\u00f3w z otwartych row\u00f3w \u015bciekowych\u201d. A dzi\u015b? Co tu gada\u0107, wie\u015b nadal wra\u017ce\u0144 zapachowych dostarcza mocnych i niepodrabialnych, tak\u017ce w Polsce.<\/p>\n\n\n\n<p>I znowu te nuty agonalne u Tereya: \u201eZiemia wydawa\u0142a suchy, g\u0142odny zapach wi\u0119dnienia i zamierania\u201d. Mo\u017cna go zrozumie\u0107. Zdaje si\u0119, \u017ce permanentna chandra, jaka m\u0119czy\u0142a go przez d\u0142ugie miesi\u0105ce pobytu na plac\u00f3wce, programowa\u0142a mu prac\u0119 receptor\u00f3w w\u0119chowych. Wszystko mu \u015bmierdzia\u0142o, cuch\u0142o, capi\u0142o, tr\u0105ci\u0142o. Mo\u017ce wi\u0119c fakt, \u017ce ja wielu tych zapach\u00f3w teraz nie odnajduj\u0119, wynika z tego, \u017ce ja jad\u0119 jeszcze na entuzjazmie, zapasie nastroj\u00f3w pozytywnych, \u017ce filtruj\u0119 sobie zapachy w neuronach w\u0119chowych, blokuj\u0119 zapachy przykre, a mo\u017ce nawet kor\u0119 w\u0119chow\u0105 mam uszkodzon\u0105, na anosmi\u0119 zapad\u0142em. Pomy\u015bla\u0142bym tak, gdyby nie rzuci\u0142 mnie z powrotem do hallu smr\u00f3d zza drzwi, kiedy nasze stadko pawi obsra\u0142o nam wej\u015bcie do rezydencji.<\/p>\n\n\n\n<p>Upa\u0142 przyspiesza gnicie, ale wysusza powietrze. Kiedy przychodzi monsun, zaczyna oddawa\u0107 zapachy ziemia. Terey odnajduje w powietrzu nuty w ko\u0144cu witalne. \u201eWpada\u0142 podmuchami mocny zapach pn\u0105czy, mokrego siana i mur\u00f3w, cwa\u0142owa\u0142 po p\u0142askim dachu\u201d. \u201eZ ziemi bi\u0142 syty od\u00f3r bujnego \u017cycia pleni\u0105cego si\u0119 w fermentuj\u0105cej warstwie rozk\u0142adu, s\u0142odkawa wo\u0144 jak z wazonu, w kt\u00f3rym dawno nie zmieniano wody\u201d. \u201eWdycha\u0142 narkotyczne wonie pomna\u017caj\u0105cego si\u0119 \u017cycia ro\u015blinnego, nas\u0142uchiwa\u0142 grania owad\u00f3w, zuchwa\u0142ego furkotu wielkich chrz\u0105szczy, kt\u00f3re bucza\u0142y mu wprost w ucho i jak kamyki stacza\u0142y si\u0119 po blachach wozu\u201d. A \u201eod zdzicza\u0142ego trawnika na placu bi\u0142 zapach namok\u0142ej ro\u015blinno\u015bci, duszny i osiadaj\u0105cy mgie\u0142k\u0105 wilgoci\u201d. \u201ePowietrze lgn\u0119\u0142o do sk\u00f3ry jak oliwa, od glinianych cha\u0142up nios\u0142o dymem mokrego drzewa, tl\u0105cymi si\u0119 badylami i ci\u0119\u017ckim oparem pralni, schn\u0105cych szmat i \u0142ugu\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Po monsunie nowa fala zapach\u00f3w: \u201eCa\u0142e miasto pachnia\u0142o \u015bwieczkami, taniec \u015bwiate\u0142ek, ciep\u0142y, \u017cywy p\u0142omie\u0144 odmienia\u0142 budowle, przydawa\u0142 mroku\u201d, ale w starym Delhi &#8211; \u201ed\u0142awi\u0105cy od\u00f3r rynsztokowy, uryny, trociczek, fermentuj\u0105cych \u0142upin z owoc\u00f3w, pachnide\u0142, sw\u0105d p\u0142on\u0105cego mas\u0142a w wotywnych kagankach i kuchenny olej palmowy, kt\u00f3ry w\u017cera\u0142 si\u0119 we w\u0142osy, tkwi\u0142 w odzieniu\u201d. Zgnilizna wdziera\u0142a si\u0119 nawet do plac\u00f3wek dyplomatycznych. W biurze dra\u017cni\u0142a Tereya wo\u0144 \u201enawilg\u0142ych, pofa\u0142dowanych pism, popio\u0142u z papieros\u00f3w strz\u0105sanego na dywan i md\u0142ego odoru DDT\u201d. Kto dzi\u015b pami\u0119ta DDT? Mo\u017ce szkodliwe dla ludzi by\u0142o, ale jak\u017ce skuteczne. Dzi\u015b co i rusz trzeba mury plac\u00f3wek dyplomatycznych odrobacza\u0107 i odka\u017ca\u0107. I \u017cadne wonne immunitety tak\u017ce wtedy ich nie chroni\u0142y. Poszed\u0142 Terey na przyj\u0119cie do ambasady ZSRR w listopadzie. \u201eWiecz\u00f3r ch\u0142odnawy, powietrze o smaku lekkiego wina zostawia na j\u0119zyku cierpki ferment\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Bo odnotujmy jeszcze, \u017ce Tereyowi ka\u017cda pora dnia pachnia\u0142a inaczej. \u201eZapami\u0119taj sobie t\u0119 cierpk\u0105 wo\u0144 &#8211; upomnia\u0142 \u2013 to zapach Indii w por\u0119 wieczerzy\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>A gdy zapad\u0142a ju\u017c noc &#8211; \u201eg\u0119ste, d\u0142awi\u0105ce od woni powietrze sta\u0142o nieruchome\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Musia\u0142y te wszystkie zapachy spaja\u0107 si\u0119 z krajobrazami, porami dnia, lud\u017ami, wsp\u00f3\u0142tworzy\u0107 \u015bci\u015ble to\u017csamo\u015b\u0107 Indii. Nawet pieni\u0105dze pachnia\u0142y mu tu inaczej. Bo na po\u017cegnanie: \u201ezwin\u0105\u0142 pachn\u0105ce swoi\u015bcie, \u015bliskie od \u015bwie\u017co\u015bci banknoty\u2026\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>I chcia\u0142 te swoje Indie zatrzyma\u0107 w pami\u0119ci przez zapachy? A przecie\u017c tak odpychaj\u0105co je opisywa\u0142. Ale przyrzek\u0142 sobie, aby \u201epami\u0119ta\u0107 zapach suchych li\u015bci, kurzu i mierzwy.\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>Pami\u0119\u0107 istotnie magazynuje zapachy, utyka je w szuflady zwi\u0105zane z miejscami. Chodz\u0119 ja dzi\u015b po Delhi i niewiele z tego magazynu mog\u0119 odkurzy\u0107. Dlaczego? Bo post\u0119p, rozw\u00f3j, modernizacja wyja\u0142awia nam powietrze, wytr\u0105ca zapachy z atmosfery? Nie tylko w Indiach? Pojad\u0119 na urlop do Polski i sprawdz\u0119 na sobie.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W pracy dyplomaty kolosalne znaczenie ma intuicja. Dobry dyplomata to z za\u0142o\u017cenia kto\u015b, kto czuje pismo (czyli, jak kiedy\u015b m\u00f3wiono, pi\u017cmo) nosem. Dyplomata musi mie\u0107 \u201enosa\u201d. Terey ma nosa, i to raczej nadwra\u017cliwego, ale niestety&hellip;<\/p>\n<p><a class=\"excerpt-readmore\" href=\"https:\/\/piotrswitalski.com\/?p=2593\">Read More<\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_jetpack_memberships_contains_paid_content":false,"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"class_list":["post-2593","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-uncategorized","odd"],"jetpack_featured_media_url":"","jetpack_sharing_enabled":true,"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/piotrswitalski.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2593","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/piotrswitalski.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/piotrswitalski.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/piotrswitalski.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/piotrswitalski.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=2593"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/piotrswitalski.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2593\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2655,"href":"https:\/\/piotrswitalski.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2593\/revisions\/2655"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/piotrswitalski.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=2593"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/piotrswitalski.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=2593"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/piotrswitalski.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=2593"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}