{"id":2617,"date":"2025-09-29T07:00:00","date_gmt":"2025-09-29T07:00:00","guid":{"rendered":"https:\/\/piotrswitalski.com\/?p=2617"},"modified":"2025-09-21T08:57:52","modified_gmt":"2025-09-21T08:57:52","slug":"delhijskie-tablice-dyplomaty-foreign-affair","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/piotrswitalski.com\/?p=2617","title":{"rendered":"Delhijskie tablice dyplomaty: Foreign affair"},"content":{"rendered":"\n<p>Tereya ci\u0105gnie do kobiet. M\u0119\u017cczyzna to jeszcze, wed\u0142ug naszych dzisiejszych miar, m\u0142ody (wtedy bynajmniej ju\u017c za m\u0142odego nie uchodzi\u0142). Hormony nadal mu w arteriach buzuj\u0105. Testosteron kapie uszami. Praw natury nie oszukasz. Pop\u0119dy t\u0142umi\u0107 mo\u017cna, ale mo\u017cna im ulega\u0107 ca\u0142kiem nie\u015bwiadomie. A Terey ma w\u0142adz\u0119, bo dyplomata uosabia pot\u0119g\u0119 pa\u0144stwa (w\u0142adza najlepszym afrodyzjakiem), i pieni\u0105dze (w oczach ludno\u015bci miejscowej jest cz\u0142owiekiem zamo\u017cnym). Jest m\u0105dry i wra\u017cliwy. Czy przystojny, nie wiadomo. Ale po c\u00f3\u017c przystojno\u015b\u0107, je\u015bli si\u0119 jest dyplomat\u0105, nie ma znaczenia, \u017ce z socjalistycznego kraju. Wi\u0119c w\u015br\u00f3d miejscowych pi\u0119kno\u015bci Terey wzbudza naturalne zainteresowanie. Zabiega\u0107 o wzgl\u0119dy specjalnie nie musi. Same si\u0119 do niego kandydatki pchaj\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>On, jak si\u0119 wydaje, zachowuje si\u0119 w tych sytuacjach co najmniej dwuznacznie. Nie dziw, \u017ce status cywilny Tereya budzi spekulacje. Zauwa\u017ca profesor Salminen: \u201eNie widzia\u0142em obr\u0105czki\u201d. Wyja\u015bnia\u0107 musi Terey: \u201eZdj\u0105\u0142em. Ci\u015bnie\u201d. Z upa\u0142u oczywi\u015bcie. \u201eS\u0105dzi pan, \u017ce wprowadzam kobiety w b\u0142\u0105d\u201d. To nie wybieg ze strony Radcy. Ja mu wierz\u0119. Obr\u0105czka na plac\u00f3wce egzotycznej potrafi cisn\u0105\u0107. Te\u017c kiedy\u015b zdj\u0105\u0142em obr\u0105czk\u0119 (na plac\u00f3wce w Afryce) i to na zawsze. Te\u017c z upa\u0142u, ale przede wszystkim, by licha nie kusi\u0107. Bo zdejmowano te obr\u0105czki \u017conatym m\u0119\u017cczyznom masowo w ulicznych korkach, a bandyci potrafili nawet odcina\u0107 palce, kiedy nie chcia\u0142y obr\u0105czki schodzi\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Dosz\u0142o do tego, \u017ce I Sekretarz Ferenz odgra\u017ca si\u0119 Tereyowi: \u201eUdajesz kawalera, a my tu mamy swoje \u017cony\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Bo \u015bwi\u0119ty Terey nie jest. Na \u0142amach powie\u015bci radca Terey odgrywa bujny erotyczny spektakl z Grace Vid\u017cajavwed\u0105, miejscow\u0105 pi\u0119kno\u015bci\u0105, i to w noc jej przed\u015blubn\u0105. Przedstawienie opisane zosta\u0142o tak, \u017ce rozgrzewa\u0142o poliki licealnej m\u0142odzie\u017cy m\u0119skiej w latach 60-ych i 70-ych. Posta\u0107 Tereya by\u0142a wtedy bohaterem masowej wyobra\u017ani. I pewno niejeden z tych rozmarzonych ch\u0142opc\u00f3w my\u015bla\u0142 sobie: jak to fajnie by\u0107 dyplomat\u0105, tak mo\u017cna sobie u\u017cy\u0107, mo\u017ce i ja spr\u00f3buj\u0119 nim zosta\u0107, mo\u017ce na pocz\u0105tek j\u0119zyka obcego si\u0119 poucz\u0119. Bo przecie\u017c ilu\u017c to m\u0142odych m\u0119\u017cczyzn, obejrzawszy podboje \u0142\u00f3\u017ckowe Jamesa Bonda, nie pomy\u015bla\u0142o o s\u0142u\u017cbie w wywiadzie.<\/p>\n\n\n\n<p>Czy przysz\u0142y m\u0105\u017c Grace, rad\u017ca Ramesh Khaterpalia (oficer gwardii Prezydenta), cokolwiek podejrzewa\u0142? W\u0105tpliwe. Przygoda bez \u015bladu w pami\u0119ci Tereya nie pozosta\u0142a. Musia\u0142 si\u0119 nawet chwilami trze\u017awi\u0107: \u201eprzecie\u017c si\u0119 nie zakocha\u0142em\u201d, bo jednak powraca\u0142 do Grace w my\u015blach:\u201eczy\u017cbym za ni\u0105 t\u0119skni\u0142? Uprowadza\u0142 do Budapesztu?\u201d Pami\u0119ta\u0142, jak Grace tak stanowczo mu komunikowa\u0142a zgod\u0119: \u201eMasz mnie\u201d. Pami\u0119ta\u0142, \u017ce \u201eoddawa\u0142a mu si\u0119 z rozpaczliw\u0105 \u017carliwo\u015bci\u0105\u201d. Chcia\u0142 zapomnie\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Tu dygresja. Jak\u017ce\u017c ra\u017c\u0105 dzisiejszego czytelnika te zwroty: mie\u0107, posi\u0105\u015b\u0107, oddawa\u0107 si\u0119. Dzi\u015b brzmi\u0105 jak seksistowskie stereotypy m\u0119sko-damskich relacji erotycznych. Zalatuj\u0105 Mniszk\u00f3wn\u0105 na kilometr. A klepa\u0142 te romansid\u0142owe frazy cz\u0142owiek \u015bwiat\u0142y, poeta, dyplomata. Nie sta\u0107 go by\u0142o na bardziej oryginalne opisy? Nie by\u0142a w w stanie jego posta\u0107 zmobilizowa\u0107 narratora? Bo ten narrator brn\u0105\u0142 w kiczowate maczystowskie bana\u0142y, w kt\u00f3rych Terey; \u201ebra\u0142 (kobiet\u0119) w posiadanie jak rzecz sobie nale\u017cn\u0105\u201d, a to \u201eradowa\u0142a go jej ch\u0119tna uleg\u0142o\u015b\u0107\u201d. Post\u0119p obyczajowo-kulturowy poszed\u0142 jednak tak do przodu, \u017ce nawet niez\u0142ej literaturze sprzed sze\u015b\u0107dziesi\u0119ciu lat ci\u0119\u017cko jest nie budzi\u0107 \u017cenady. Rozumiem b\u00f3l wsp\u00f3\u0142czesnej m\u0142odzie\u017cy zmuszanej do lektury wielu zmursza\u0142ych pomnik\u00f3w polskiego pisarstwa.<\/p>\n\n\n\n<p>Wi\u0119c chcia\u0142 i musia\u0142 Terey o Grace zapomnie\u0107. \u201eWdzi\u0119czno\u015b\u0107 odczuwa\u0142 dla Grace, \u017ce jej nie by\u0142o w Delhi. Tch\u00f3rzliwe zadowolenie wsp\u00f3lnika, kt\u00f3remu wzrok wsp\u00f3\u0142winnego nie przypomina zdrady, pozwala o sobie samym my\u015ble\u0107 z pob\u0142a\u017caniem, \u0142agodzi\u0107 poczucie winy i rozgrzesza\u0107 oboje. Przesz\u0142o\u015b\u0107 do ukrycia, do pogrzebania. Czy jakiego\u015b dnia ten krok lekkomy\u015blny, szalony, nie zostanie ukarany?\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>Zosta\u0142. Wiadomo: jak Indie, to karma.<\/p>\n\n\n\n<p>Ko\u0142o Tereya nadal kr\u0119ci\u0142y si\u0119 i Savitra Dalmia, i Nelly Sharma, i Dorota Shankar Bhabha. \u201eTerey spogl\u0105da w oczy dziewcz\u0105t pe\u0142ne krowiej \u0142agodno\u015bci..\u201d \u201eTrzeba je by\u0142o podziwia\u0107, jednak nie budzi\u0142y po\u017c\u0105dania\u201d. Grace mu wprawdzie m\u00f3wi\u0142a: \u201eChcia\u0142abym, \u017ceby\u015b mia\u0142 je wszystkie, ka\u017cd\u0105\u2026\u201d Ale Tereya do flirtu z nimi nie ci\u0105gnie. Jakby czeka\u0142 na co\u015b powa\u017cniejszego.<\/p>\n\n\n\n<p>Bo Terey to nie cyniczny Casanowa, zimnokrwisty \u0142amacz niewie\u015bcich serc. W ko\u0144cu si\u0119 zakocha\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Obiektem afektacji sta\u0142a si\u0119 Margit Ward \u2013 Australijka, lekarz okulista, pracuj\u0105ca dla UNESCO. Jej tata ma fabryk\u0119 we\u0142ny, ma jacht. W 1943 r. po \u015bmierci ukochanego kuzyna Stanleya (\u201eca\u0142owali\u015bmy si\u0119\u201d), kt\u00f3ry zgin\u0105\u0142 na drodze do Mandala w Birmie, \u201echcia\u0142a si\u0119 zabi\u0107\u2026wstrzykn\u0105\u0107 co\u015b\u201d. Ale je\u015bli nie zrobi\u0142a tego zaraz po odej\u015bciu Stanleya, nie by\u0142a w stanie zrobi\u0107 tego tydzie\u0144 p\u00f3\u017aniej, i w og\u00f3le p\u00f3\u017aniej. Margit czeka na mi\u0142o\u015b\u0107, ale nie chce si\u0119 wi\u0105za\u0107. A\u017c zjawia si\u0119 dyplomata Terey.<\/p>\n\n\n\n<p>\u017badnego coup de foudre nie by\u0142o. Poznali si\u0119 w sumie przypadkowo. Pogadali, po\u015bmiali si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Ale po czasie Terey u\u015bwiadamia sobie, \u017ce \u201enaprawd\u0119 ci\u0105gnie mnie, \u017ceby j\u0105 zobaczy\u0107 \u2013 przy\u0142apa\u0142 si\u0119 zaskoczony. &#8211; Jak\u017ce mi jej w ostatnich dniach brakowa\u0142o\u2026, jako\u015b wesz\u0142a w ja\u0142owy rytm mego \u017cycia\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Pojecha\u0142 do Agry. Ona tam pracowa\u0142a. Chcia\u0142 j\u0105 zobaczy\u0107. I tam w Agrze przed drzwiami jej pokoju hotelowego zrozumia\u0142, \u017ce \u201eby\u0142 szcz\u0119\u015bliwy i chcia\u0142 ten stan radosnej pewno\u015bci przed\u0142u\u017cy\u0107, zatrzyma\u0107\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Ale na pierwsze zaloty Margit powiedzia\u0142a mu \u201enie\u201d. I jeszcze bardziej sta\u0142a mu si\u0119 przyci\u0105gaj\u0105ca:\u201ePi\u0119kna, niebezpiecznie rozumna i \u015bwiadoma siebie kobieta\u201d. Jej gestu odepchni\u0119cia Terey nie potrafi zrozumie\u0107: \u201eWabienie, gra? A mo\u017ce po prostu m\u00f3wi, co my\u015bli, bez wybieg\u00f3w i wyrachowania?\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>Potem Terey m\u00f3wi jej wprost: \u201e\u017beby\u015b ty wiedzia\u0142a, jak mi si\u0119 podobasz\u201d. Margit kluczy: \u201eMo\u017ce wiem\u2026Lubisz mnie, osob\u0119, kt\u00f3rej nie ma. Margit przez ciebie wymy\u015blon\u0105\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Pozwoli\u0142a si\u0119 w ko\u0144cu poca\u0142owa\u0107, ale na tym stop. I wyzna\u0142a: \u201eIstvan, ja ci\u0119 po prostu kocham\u201d. \u201eChcesz mnie, mo\u017cesz mnie mie\u0107. Dzi\u015b, jutro. Ka\u017cdego dnia, kiedy zechcesz\u201d. Tu mu si\u0119 randkowy \u201ehome run\u201d otwiera, a Istvan, Pa\u0144stwo nie uwierzycie, rejteruje. \u201eNo to ja sobie p\u00f3jd\u0119\u201d \u2013 powiada.<\/p>\n\n\n\n<p>Tak si\u0119 zaczyna Margit i Istvana sercowy rollercoaster.<\/p>\n\n\n\n<p>Dyplomaci to ludzie z krwi i ko\u015bci. \u017bycie uczuciowe i erotyczne potrafi\u0105 prowadzi\u0107 jak inni. I \u017cycie owo potrafi, jak innym, wymyka\u0107 si\u0119 spod kontroli, p\u00f3j\u015b\u0107 na przek\u00f3r kanonom i zwyczajom, wspi\u0105\u0107 si\u0119 nawet na pu\u0142ap obyczajowego skandalu. Zaskoczeni? Bo kto jak kto, ale dyplomata kojarzy si\u0119 z opanowaniem, stateczno\u015bci\u0105, trzymaniem emocji na wodzy, dba\u0142o\u015bci\u0105 o nieskazitelno\u015b\u0107 opinii.<\/p>\n\n\n\n<p>Poza tym s\u0105 dyplomaci wnikliwie obserwowani. Ich prywatno\u015b\u0107 jest bardzo ograniczona. A tu czasami historie romantyczne barwno\u015bci\u0105 przesi\u0119gaj\u0105ce opowie\u015bci tabloid\u00f3w o \u017cyciu artyst\u00f3w, aktor\u00f3w, cyganerii kulturalnej. Tymczasem erotyczna nieroztropno\u015b\u0107 mo\u017ce by\u0107 przecie\u017c wykorzystana przez obce s\u0142u\u017cby. Ba, obce s\u0142u\u017cby mog\u0105 s\u0142abo\u015bci i sk\u0142onno\u015bci wykorzystywa\u0107 podsy\u0142aj\u0105c kochanki czy kochank\u00f3w, nagrywaj\u0105c mi\u0142osne potyczki. A potem oczywi\u015bcie szanta\u017cowa\u0107. Skandali na tym tle nie brakowa\u0142o, cho\u0107 z regu\u0142y s\u0105 one w imi\u0119 wy\u017cszych racji tuszowane. Ale czasem staj\u0105 si\u0119 bardzo publiczne, \u017ceby przypomnie\u0107 afer\u0119 Profumo sprzed ponad 60 laty, kiedy brytyjski minister zosta\u0142 zmuszony do dymisji, bo dzieli\u0142 kochank\u0119 z sowieckim attache morskim. A i nabieraj\u0105 nawet wymiaru kryminalnego, jak w przypadku greckiego ambasadora w Brazylii, zamordowanego w 2016 r. przez lokalnego kochanka w\u0142asnej \u017cony, i to na jej zlecenie.<\/p>\n\n\n\n<p>Najcz\u0119\u015bciej uczuciowe zwroty i przewroty dopadaj\u0105 dyplomat\u00f3w w ramach tej samej plac\u00f3wki, przebywaj\u0105cych ze sob\u0105 d\u0142ugie godziny w pracy, a nawet i po pracy, bo skoszarowanych na terenie plac\u00f3wki, albo zakwaterowanych w tych samych budynkach na mie\u015bcie. Wtedy nagle u wsp\u00f3\u0142pracownika\/wsp\u00f3\u0142pracowniczki zaczyna dyplomata\/dyplomatka dostrzega\u0107 zalety, kt\u00f3rych \u017conie\/m\u0119\u017cowi, okazuje si\u0119, brakuje. I ten deficyt u\u015bwiadamiany jest tak nagle i bole\u015bnie, \u017ce kwestionuje sens wyboru dokonanego przed laty. Poza tym przy du\u017cym tempie dyplomatycznego imprezowania nagle pojawiaj\u0105 si\u0119 okazje do flirtu, nagle skok w bok wr\u0119cz sam si\u0119 narzuca.<\/p>\n\n\n\n<p>O, gdyby \u015bciany polskich plac\u00f3wek mog\u0142y m\u00f3wi\u0107, \u015bciany mieszka\u0144 s\u0142u\u017cbowych, \u015bciany pokoj\u00f3w go\u015bcinnych. Ile\u017c to zwi\u0105zk\u00f3w si\u0119 zawi\u0105za\u0142o, ile\u017c rozpad\u0142o, ile\u017c to par si\u0119 wymiesza\u0142o (wymiana partner\u00f3w nie bez powodu najwi\u0119ksze budzi sensacje). Ile\u017c to zdrad, ile\u017c to uczuciowych dramat\u00f3w. Ile\u017c scen zazdro\u015bci? A nad \u015bwiatem realnym unosi si\u0119 olbrzymia pierzyna plotek, domys\u0142\u00f3w, podejrze\u0144, bo wiadomo otoczenie wszystko potrafi nadinterpretowa\u0107, ubarwi\u0107 i dopowiedzie\u0107. Jak na polskiej swojskiej wsi. Wszyscy ze wszystkimi plotkuj\u0105. A co najlepsz\u0105 po\u017cywk\u0105 dla plotek? Seks i pieni\u0105dze &#8211; od tysi\u0105cleci.<\/p>\n\n\n\n<p>Nawet cz\u0142owiek ma\u0142o spostrzegawczy i ma\u0142o domy\u015blny zorientuje si\u0119 po czasie w nieformalnych uk\u0142adach erotyczno-uczuciowych na plac\u00f3wce.<\/p>\n\n\n\n<p>Najcz\u0119stszy uk\u0142ad to wiadomo: szef i podw\u0142adna (z regu\u0142y sekretarka b\u0105d\u017a asystentka). Bana\u0142, schemat. Opisywa\u0107 nie warto. Biurowe romanse \u201ehierarchiczne\u201d s\u0105 przecie\u017c w \u015bwiecie korpo czy administracji pa\u0144stwowej nawet cz\u0119stsze ni\u017c w dyplomacji. Ale s\u0105 i w dyplomacji. Obserwowa\u0142em je \u2013 z bli\u017cszej lub dalekiej odleg\u0142o\u015bci, w swojej d\u0142ugiej karierze kilka, w sumie niechc\u0105cy, bo to sytuacje w kiepskim stylu. Ale kilka z nich przerodzi\u0142o si\u0119 w zwi\u0105zki trwa\u0142e, a nawet ma\u0142\u017ce\u0144skie. Cho\u0107 czasem obserwowa\u0107 by\u0142o ci\u0119\u017cko, jak wtedy, kiedy kochanka szefa by\u0142a nadal \u017con\u0105 kolegi, mo\u017ce nie dobrego kumpla, ale dawno znanego gostka. A on robi\u0142 wra\u017cenie, jak zwykle w takich przypadkach, \u017ce o niczym nie wiedzia\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Nawi\u0105zywanie romansu przez ambasadora (szefa plac\u00f3wki) z \u017con\u0105 podw\u0142adnego, a szczeg\u00f3lnie ju\u017c z \u017con\u0105 zast\u0119pcy, to ju\u017c niew\u0105tpliwie jazda po bandzie. Ale we\u017acie, kochani, i poskromcie uczucie, no czasem si\u0119 zwyczajnie nie da, jak w jednym znanym przypadku, kiedy uczucia te by\u0142y szczere i trwa\u0142e. Oczywi\u015bcie z\u0142o\u015bliwy kolektyw zacznie od tego, \u017ce b\u0119dzie podejrzewa\u0107 kobiet\u0119 o tzw. kompleks zostania ambasadorow\u0105. Ale co, kiedy to \u017cona ambasadora zakochuje si\u0119 w zast\u0119pcy ambasadora, i to obcego pa\u0144stwa? Znany to przypadek.<\/p>\n\n\n\n<p>Romanse nabieraj\u0105 niekiedy konspiracyjnych wymiar\u00f3w. Przegl\u0105daj\u0105c w Archiwum MSZ teczk\u0119 osobow\u0105 Jerzego Micha\u0142owskiego, wybitnego dyplomaty epoki PRL, znalaz\u0142em w niej wycinki prasowe z gazet ameryka\u0144skich, a nawet stenogram dyskusji w Kongresie USA, w kt\u00f3rych to materia\u0142ach rozpisywano si\u0119 o \u017conie ambasadora Micha\u0142owskiego (ambasadorowa\u0142 w Waszyngtonie w l. 1967-1972) \u2013 wspania\u0142ej Mirze Micha\u0142owskiej, kt\u00f3rej zawdzi\u0119czamy nie tylko \u201eWojn\u0119 domow\u0105\u201d, ale i znakomite t\u0142umaczenia literatury ameryka\u0144skiej, na kt\u00f3rych i ja wyrasta\u0142em, bo to dzi\u0119ki Micha\u0142owskiej mog\u0142em zachwyci\u0107 si\u0119 jeszcze jako nastolatek cho\u0107by kultowym \u201eSzklanym koszem\u201d Sylwii Plath (a, nota bene, Micha\u0142owski wspaniale t\u0142umaczy\u0142 Forsytha). Ot\u00f3\u017c te napastliwe materia\u0142y czyni\u0142y Mir\u0119 Micha\u0142owsk\u0105 agentk\u0105 KGB i SB, nazywa\u0142y j\u0105 polsk\u0105 Mat\u0105 Hari. Obwinia\u0142y j\u0105 w szczeg\u00f3lno\u015bci, \u017ce nie tylko zawi\u0105za\u0142a romans z Jacobem Beamem, ameryka\u0144skim ambasadorem w Warszawie w latach 1957-1961 (Micha\u0142owski od 1960 r. by\u0142 dyrektorem generalnym MSZ), ale i podsuwa\u0142a ameryka\u0144skim dyplomatom dziewczyny do towarzystwa (tzw. afera Scarbeck\u2019a), wiadomo w jakim celu \u2013 szanta\u017cu i wydobywania tajemnic dyplomatycznych. Jacobowi Beamowi te szambiarskie plotki w karierze nie zaszkodzi\u0142y. Pojecha\u0142 na ambasadora do Moskwy, by\u0142 ameryka\u0144skim ambasadorem w Pradze w czasie Praskiej Wiosny. Wi\u0119c tych atak\u00f3w poni\u017cej pasa nikt w Waszyngtonie powa\u017cnie nie potraktowa\u0142. Potraktowa\u0142y je powa\u017cnie polskie s\u0142u\u017cby dyplomatyczne, kt\u00f3re te materia\u0142y gromadzi\u0142y, przesy\u0142a\u0142y do Warszawy, kiedy z moczarowskich kr\u0119g\u00f3w po marcu 1968 r. posz\u0142y wytyczne zniszczenia Micha\u0142owskiego, pos\u0142uguj\u0105c si\u0119 plotkami dotycz\u0105cymi \u017cony, no a przede wszystkim pos\u0142uguj\u0105c si\u0119 jej pochodzeniem.<\/p>\n\n\n\n<p>Najwi\u0119ksza intensywno\u015b\u0107 zadzierzgania romantycznych wi\u0119zi ma miejsce w dyplomacji konferencyjnej. W latach siedemdziesi\u0105tych i osiemdziesi\u0105tych przetoczy\u0142o si\u0119 po Europie kilkana\u015bcie konferencji w ramach procesu KBWE. Uczestnicz\u0105cy w nich dyplomaci, nie tylko polscy, ale i zdecydowana wi\u0119kszo\u015b\u0107 dyplomat\u00f3w obcych, wyje\u017cd\u017cali na nie w ramach delegacji s\u0142u\u017cbowych, bez rodzin. A trwa\u0142y te spotkania r\u00f3\u017cnie: dwa tygodnie, sze\u015b\u0107 tygodni, ale nawet i trzy prawie lata. I ca\u0142y czas ci delegaci przebywali ze sob\u0105, od rana do nocy, bo i \u017cycie towarzyskie na tych spotkaniach by\u0142o bardzo intensywnie. Perypetie sercowo-erotyczne delegat\u00f3w mo\u017cna by by\u0142o spisa\u0107 w dziesi\u0105tkach Harlequin\u00f3w. Ale we wspomnieniach dyplomat\u00f3w ich oczywi\u015bcie nie znajdziecie. A plotkowano o tych romansach gor\u0105czkowo, wi\u0119c w pami\u0119ci musia\u0142y si\u0119 od\u0142o\u017cy\u0107. Jest mi znany tylko jeden przypadek wspomnie\u0144 polskiego dyplomaty, nie by\u0142 on zwi\u0105zany z KBWE, ale z ONZ w Nowym Jorku, kt\u00f3ry wpl\u00f3t\u0142 do swoich memuar\u00f3w opisy swoich \u0142\u00f3\u017ckowych wyczyn\u00f3w z obc\u0105 dyplomatk\u0105. Totalna \u017cenada. Skompromitowa\u0142 si\u0119 tymi opisami i jako dyplomata, i jako gentlemen.<\/p>\n\n\n\n<p>Z regu\u0142y zwi\u0105zki konferencyjne by\u0142y bardzo przelotne. Ale kilka z nich, wbrew przepowiedniom publiczno\u015bci, przetrwa\u0142o. Jak cho\u0107by niespodziewany romans ambasadora jednego z pa\u0144stw zachodnich z III sekretarz innego (i to oddalonego) pa\u0144stwa zachodniego. Tu\u017c przed jego zawi\u0105zaniem pozna\u0142em akurat i by\u0142\u0105 wkr\u00f3tce partnerk\u0119 ambasadora i by\u0142ego wkr\u00f3tce partnera III Sekretarz. Bo przyjechali na kr\u00f3tkie odwiedziny. Ale odwiedziny nie pomog\u0142y. Ambasador i III Sekretarz na siebie wpadli. Wszyscy szeptali, \u017ce to si\u0119 nie mo\u017ce uda\u0107. A to si\u0119 uda\u0142o i trwa ju\u017c 33 lata.<\/p>\n\n\n\n<p>Terey zadaje sobie pytanie, kt\u00f3re wielu delegacyjnych kochank\u00f3w sobie zadawa\u0142o: \u201eczy mo\u017cna kocha\u0107 r\u00f3wnocze\u015bnie dwie kobiety? Ka\u017cd\u0105 inaczej.\u201d Pod\u015bmiejmy si\u0119 z niego. Po pierwsze, m\u00f3g\u0142 zapyta\u0107 jakiego\u015b bogatego muzu\u0142manina. Odpowiedzia\u0142by mu, \u017ce mo\u017cna, a nawet trzeba, i to nie tylko dwie, ale nawet i cztery. Terey by\u0142 na wojnie, wi\u0119c pewno zjawisko \u201efrontowych \u017con\u201d te\u017c nie by\u0142o mu obce, chocia\u017c, przepraszam, on nie po tej stronie frontu walczy\u0142, gdzie \u201efrontowe \u017cony\u201d by\u0142y norm\u0105. W Nairobi nieoficjaln\u0105 drug\u0105 \u017con\u0119 mia\u0142 nasz kierowca Ambasady. My\u015bla\u0142em, \u017ce \u017cona druga, bo z pierwsz\u0105 si\u0119 rozwi\u00f3d\u0142. Ale nie, pierwsza nadal by\u0142a \u017con\u0105, tyle, \u017ce mieszka\u0142a na wsi, o dzie\u0144 drogi ze stolicy, zajmowa\u0142a si\u0119 dzie\u0107mi, a John posy\u0142a\u0142 jej sumiennie pieni\u0105dze i odwiedza\u0142 raz na miesi\u0105c. A w Nairobi mieszka\u0142 z \u017con\u0105 drug\u0105, kt\u00f3r\u0105 r\u00f3wnie mocno kocha\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Ale Tereyowi emocjonalna r\u00f3wnowaga si\u0119 mocno zachwia\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>Ilon\u0119, \u017con\u0119, wtedy nadal, zdaje si\u0119, kocha\u0142. Zachwyca\u0142 si\u0119 w pami\u0119ci jej pi\u0119knem, bo \u201euroda puszta\u0144skiej r\u00f3wniny zapad\u0142a w smag\u0142e cia\u0142o Ilony\u201d. Ilona by\u0142a \u201e\u0142adna, bardzo \u0142adna, \u015bliczna\u2026chyba nawet \u0142adniejsza od Margit\u201d (czym Terey potwierdza prawd\u0119, \u017ce dla wielu facet\u00f3w nowy obiekt westchnie\u0144 nie musi by\u0107 pi\u0119kniejszy, musi by\u0107 inny). Przypomina\u0142o mu sumienie, \u017ce przysi\u0119ga\u0142 jej wierno\u015b\u0107, ok, ma\u0142e piwo, ale przede wszystkim, \u017ce przysi\u0119ga\u0142 dozgonny zwi\u0105zek. Przypomina\u0142o mu sumienie, \u017ce: \u201ei nie opuszcz\u0119 ci\u0119, a\u017c\u2026\u201d &#8211; powiedzia\u0142 bior\u0105c na \u015bwiadka Tego, kt\u00f3ry jest\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Ale \u201eMargit nie chce by\u0107 przygod\u0105\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>B\u00f3g nie przeszkadza Tereyowi cudzo\u0142o\u017cy\u0107, ale przeszkadza mu porzuci\u0107 \u017con\u0119. Jest takie przykazanie? Powiada si\u0119 w narodzie, \u017ce nie cudzo\u0142\u00f3\u017c jest przykazaniem niesamowicie wymagaj\u0105cym, zw\u0142aszcza dla m\u0119\u017cczyzn. Mo\u017ce tylko przykazanie \u00f3sme jest bardziej dla natury ludzkiej wymagaj\u0105ce. Stary dowcip g\u0142osi (a opowiada\u0142 mi go wybitny brytyjski dyplomata, tak wybitny, \u017ce nie wstyd dowcipu powt\u00f3rzy\u0107), \u017ce podobno, kiedy Moj\u017cesz wr\u00f3ci\u0142 z g\u00f3ry Synaj z kamiennymi tablicami, rzek\u0142 swojemu ludowi: \u201eMam dwie wiadomo\u015bci: dobr\u0105 i z\u0142\u0105. Dobra wiadomo\u015b\u0107 polega na tym, \u017ce jest przykaza\u0144 tylko dziesi\u0119\u0107. \u201eA z\u0142a?\u201d \u2013 dopytywa\u0142 si\u0119 lud. \u201eZ\u0142a jest taka, \u017ce jest w\u015br\u00f3d nich \u201enie cudzo\u0142\u00f3\u017c\u201d. Kiedy Terey cudzo\u0142o\u017cy, sumienie mu g\u0142\u0119bokim snem odpoczywa. Budzi si\u0119, kiedy zaczyna my\u015ble\u0107, co robi\u0107 ze swoj\u0105 dotychczasow\u0105 \u017con\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Do Margit go niew\u0105tpliwie ci\u0105gnie. Dzwoni do niej: \u201et\u0119skni\u0119, Margit\u201d. A ona mu tylko temperatur\u0119 uczucia podkr\u0119ca: \u201eJe\u015bli \u2013 ju\u017c by\u015b tu by\u0142\u201d. \u201eWida\u0107 nie do\u015b\u0107 t\u0119sknisz\u201d. I wyja\u015bnia: \u201ejestem rozkapryszon\u0105 jedynaczk\u0105. \u2026\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>Dodatkowo podkr\u0119ca uczucia fakt, \u017ce Terey ma rywala. Rywal to doktor Connoly &#8211; wysoki, barczysty. Ale do\u015b\u0107 szybko Connoly \u201ezda\u0142 sobie spraw\u0119, \u017ce jest niepotrzebny\u2026\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>Przyznaje Terey, \u017ce Margit \u201estaje si\u0119 dla mnie ca\u0142ym \u015bwiatem, jeszcze nie odkrytym\u2026&#8221;<\/p>\n\n\n\n<p>W miar\u0119 narastania afektacji do Margit, uczucie do Ilony ga\u015bnie. List od Ilony: \u201e\u2026z wyga\u015bni\u0119ciem uczu\u0107 ka\u017cde s\u0142owo tego listu\u2026dra\u017cni, odpycha\u201d. Czy ca\u0142kiem zga\u015bnie?<\/p>\n\n\n\n<p>Nast\u0119puje punkt, wydawa\u0142oby si\u0119, zwrotny. \u201eDwie noce z Margit. Wi\u0119c mo\u017cna mie\u0107 kobiety, a potem \u017con\u0119, dzieci, i wreszcie jednego dnia odkry\u0107, \u017ce si\u0119 nie wiedzia\u0142o, czym mo\u017ce by\u0107 mi\u0142o\u015b\u0107.\u201d<br>Co doprowadza Tereya do konstatacji dramatycznej: \u201eOdszed\u0142em. Sta\u0142em si\u0119 obcy. Przegl\u0105dam w\u0142asn\u0105 przesz\u0142o\u015b\u0107 jak ksi\u0105\u017ck\u0119 o cudzym \u017cyciu, beznami\u0119tnie\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>I po tych wielu tygodniach spleenu, frustracji, nudy, skwa\u015bnienia, samotno\u015bci, stresu zawodowego, wyg\u0142asza Terey fraz\u0119, wydawa\u0142oby si\u0119, prze\u0142omow\u0105: \u201ePrzecie\u017c wiesz, \u017ce jestem szcz\u0119\u015bliwy\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Samopoczucie osobiste, stan psychiczny rzutuje na skuteczno\u015b\u0107 dyplomaty, jak w ka\u017cdym zawodzie, gdzie sfera mentalna decyduj\u0105ce ma znaczenie dla motywacji, koncentracji i wytrwa\u0142o\u015bci. Nie ka\u017cdy ambasador odpowiedzialny za zesp\u00f3\u0142 plac\u00f3wkowy ma tego \u015bwiadomo\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Przypadek Tereya jest oczywi\u015bcie szczeg\u00f3lny, bo chwile szcz\u0119\u015bcia daje mu cudzoziemka, obca ustrojowo, wi\u0119c zaraz zaczyna m\u0119czy\u0107 go pytanie zasadnicze: jak sobie z ni\u0105 u\u0142o\u017cy\u0107 \u017cycie po Nowym Delhi? Po Nowym Delhi musi by\u0107 przecie\u017c \u017cycie. Dla obojga.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Tereya ci\u0105gnie do kobiet. M\u0119\u017cczyzna to jeszcze, wed\u0142ug naszych dzisiejszych miar, m\u0142ody (wtedy bynajmniej ju\u017c za m\u0142odego nie uchodzi\u0142). Hormony nadal mu w arteriach buzuj\u0105. Testosteron kapie uszami. Praw natury nie oszukasz. Pop\u0119dy t\u0142umi\u0107 mo\u017cna,&hellip;<\/p>\n<p><a class=\"excerpt-readmore\" href=\"https:\/\/piotrswitalski.com\/?p=2617\">Read More<\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_jetpack_memberships_contains_paid_content":false,"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"class_list":["post-2617","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-uncategorized","odd"],"jetpack_featured_media_url":"","jetpack_sharing_enabled":true,"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/piotrswitalski.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2617","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/piotrswitalski.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/piotrswitalski.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/piotrswitalski.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/piotrswitalski.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=2617"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/piotrswitalski.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2617\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2680,"href":"https:\/\/piotrswitalski.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2617\/revisions\/2680"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/piotrswitalski.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=2617"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/piotrswitalski.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=2617"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/piotrswitalski.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=2617"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}