Delhijskie tablice dyplomaty: Czego brakuje?
Czego mi brakuje? Mnie, tutaj, w tym upalnym, nieogarnionym Delhi? Nart, rzecz jasna. Nart i śniegu. Wstyd wyznać, sromota to wręcz niebywała, że choć od trzydziestu sześciu lat nie przepuściłem żadnego sezonu – pomijając, rzecz…
